|
Moja przygoda ze sportem zaczęła się w 1985 roku w Szkole Podstawowej nr 10 w Tczewie. Jako młody chłopak nie bardzo wiedziałem
w jakiej dyscyplinie sportu będę najlepszy i co przyniesie mi dobre wyniki. Wiedziałem jednak, że chcę trenować, tak jak moi rodzice,
gdyż wywodzę się z rodziny o tradycjach sportowych. Nasi rodzice od młodych lat wpoili nam ducha sportowego. Mama Barbara Wenta
osiągała bardzo dobre wyniki w wioślarstwie reprezentując barwy narodowe w zawodach sportowych zarówno krajowych, jak i zagranicznych,
uczestnicząc w olimpiadzie w Montrealu. Ojciec Edmund Wenta od najmłodszych lat trenując pchnięcie kulą, startował w wielu prestiżowych
imprezach sportowych zdobywając liczne osiągnięcia. Cała nasza rodzina należy do kręgów sportowców. Nasz kuzynka Kamila Skolimowska
jest mistrzynią olimpijską w rzucie młotem. Chodząc z ojcem na treningi uczyłem się techniki pchnięcia kulą, przyglądając się, jak robi to
tata. Ja jednak nigdy nie ośmieliłem się spróbować. Dopiero w czwartej klasie Szkoły Podstawowej, kiedy to spotkałem trenera
Krawczykiewicza, zaczęliśmy treningi. Na początku nie było żadnej szczególnej dyscypliny. Trener radził, aby zacząć od lekkiej atletyki.
Trenowałem więc pchnięcie kulą, rzut dyskiem, rzut oszczepem, skok wzwyż oraz siatkówkę. I właśnie w siatkówce osiągałem dobre
wyniki. Byłem mistrzem ataku i wtedy myślałem, że to może właśnie jest ten sport. Ale szybko okazało się, że jestem dobry również w
innych dyscyplinach. Po wielu treningach i obserwacjach trener zadecydował, że najlepszy jestem w pchnięciu kulą i rzucie dyskiem i w tych
dyscyplinach będą ukierunkowane dalsze nasze treningi.
I tak, gdy doszedłem do końca Szkoły Podstawowej byłem Mistrzem Polski LZS, miałem bardzo dużo medali, których zdobycie zawdzięczam
pracy i swojemu zapałowi do sportu. Zacząłem dalszą edukację i dalsze treningi, ale teraz już w jednej konkretnej dyscyplinie: pchnięciu kulą.
Po wielu latach treningu w Klubie Lekkoatletycznym Lechia Gdańsk, doszedłem do kadry narodowej Polski. Należałem do czołówki polskich
kulomiotów. Legitymując się tytułami Mistrza Polski, reprezentowałem swój klub sportowy i swój Kraj na międzynarodowych imprezach
mistrzowskich, takich jak: Mistrzostwa Świata Juniorów, Młodzieżowe Mistrzostwa Europy, Puchar Europy i Mecze Międzynarodowe. Jednak moim
największym marzeniem było reprezentowanie barw narodowych, w największym dla sportowca zaszczycie, Olimpiadzie Sportowej w Atenach w
2004 roku.
|